Dlaczego sama obecność na terapii nie wystarczy? Jak wziąć odpowiedzialność za zmianę
- centrumperspektywa.com
- 18 godzin temu
- 2 minut(y) czytania
Wielu pacjentów rozpoczynających psychoterapię ma nadzieję, że sama obecność na terapii wystarczy i przyniesie zmianę. To zrozumiałe – decyzja o rozpoczęciu terapii wymaga odwagi i bywa ogromnym krokiem. Jednak psychoterapia nie działa jak lekarstwo połknięte raz dziennie. To proces, w którym kluczową rolę odgrywa aktywne zaangażowanie pacjenta.

Mit „magicznej zmiany”
Samo przychodzenie na sesje, choć ważne, nie wystarcza. Terapeuta nie „naprawia” życia pacjenta. Nie podejmuje za niego decyzji, nie zmienia jego relacji ani nie wykonuje pracy emocjonalnej poza gabinetem. Psychoterapia to współpraca – bez aktywnego udziału jednej ze stron proces staje się powierzchowny.
Zmiana psychiczna wymaga konfrontowania się z trudnymi emocjami, zauważania własnych schematów, testowania nowych zachowań, cierpliwości i systematyczności.
Co pacjent może robić, by realnie wspierać proces?
1. Brać odpowiedzialność za swoje cele
Zastanowić się: Po co tu jestem? Co chcę zmienić? Cele mogą ewoluować, ale warto je nazywać i wracać do nich w trakcie terapii.
2. Pracować między sesjami
To, co dzieje się poza gabinetem, jest równie ważne jak sama rozmowa. Pomocne może być prowadzenie notatek z obserwacji swoich reakcji, zapisywanie myśli i emocji w trudnych sytuacjach, ćwiczenie nowych sposobów komunikacji, wykonywanie zaleconych ćwiczeń (jeśli terapeuta je proponuje).
3. Być szczerym – także w trudnościach z terapią
Jeśli coś budzi opór, złość czy wątpliwości – warto o tym mówić. Relacja terapeutyczna jest częścią procesu i może stać się bezpiecznym miejscem do uczenia się nowych sposobów komunikacji.
4. Akceptować dyskomfort
Rozwój rzadko jest wygodny. Pojawienie się silnych emocji czy chwilowego pogorszenia nastroju nie musi oznaczać, że terapia „nie działa”. Często to znak, że dotykane są ważne obszary.
5. Uczyć się autorefleksji
Zadawać sobie pytania: Co teraz czuję?, Czego potrzebuję?, Jaki mam udział w tej sytuacji?
Regularne zatrzymywanie się i obserwowanie siebie wzmacnia sprawczość.
Terapia to proces współtworzony
Psychoterapia nie jest usługą, w której pacjent „oddaje problem” specjaliście. To proces współtworzony – terapeuta wnosi wiedzę, narzędzia i bezpieczną przestrzeń, pacjent wnosi swoje doświadczenie, gotowość do zmiany i codzienną pracę nad sobą.
Największe efekty osiągają ci, którzy traktują terapię nie jako miejsce „naprawy”, lecz jako laboratorium – przestrzeń do uczenia się, próbowania i stopniowego budowania nowego sposobu życia.
Bo prawdziwa zmiana nie dzieje się magicznie. Dzieje się wtedy, gdy ktoś zaczyna brać za nią odpowiedzialność.




Komentarze