Szukaj
  • centrumperspektywa.com

Gdy choruje dusza – objawy psychosomatyczne, przyczyny, leczenie

Zaburzenia psychosomatyczne na pozór wyglądają jak choroba somatyczna, ale często gdy chory udaje się do lekarza, okazuje się, że jest zdrowy fizycznie. Osoba ta odczuwa np. silny ucisk wewnątrz klatki piersiowej, duszności, ma problemy żołądkowe, jednak przyczyna objawów nie jest w ciele a w psychice.



Dolegliwości mogą dotyczyć układu pokarmowego, sercowo - naczyniowego, moczowego (np. zbyt częste oddawanie moczu), płciowego, skóry, a także obejmować różnorodne bóle czy drętwienia bez uzasadniającej je przyczyny zdrowotnej. Pacjent często słysząc, że jego problemy wynikają z lęku, czuje się zagubiony i bezradny, bo tego lęku w ogóle nie odczuwa. Zauważa jedynie objawy w ciele. Ale ten lęk jest, tylko dana osoba z jakichś powodów nie ma do niego dostępu emocjonalnego.


W praktyce wygląda to następująco:

Nieuświadomiony lęk wywołuje objaw w ciele. Objaw w ciele powoduje myśli lękotwórcze (czuję kłucie serca - myślę, że to pewnie zawał). W ich wyniku poziom lęku jeszcze bardziej wzrasta, dolegliwości z ciała nasilają się. Cierpiące na to zaburzenie osoby boją się, że dolegliwości cielesne zagrażają ich życiu bądź zdrowiu, mimo że lekarze wielokrotnie zapewniają, że tak nie jest. Wciąż robią kolejne badania, zgłaszają się na kolejne konsultacje. Często czują się niezrozumiane czy lekceważone. Skąd biorą się ich przypadłości?


Przyczyny zaburzeń psychosomatycznych (nerwicy)


Przyczyną nerwicy jest zazwyczaj szereg różnych zjawisk, poczynając od tych genetycznych, jak temperament, a skończywszy na predyspozycjach rodzinnych i wpływie otoczenia. Niezwykle istotne jest bowiem to, na ile jako dzieci dostajemy wsparcie w rozumieniu naszych emocji. Mały człowiek uczy się poznawania i nazywania swoich emocji od rodziców. Czuje, że coś się z nim dzieje, ale nie zawsze wie co. Potrzebuje dorosłego, który odzwierciedli różne stany i je nazwie. Jeżeli nie nauczy się identyfikować swoich emocji jako dziecko, często nie będzie tego potrafił później jako dorosły.


Pod lękiem najczęściej kryje się cała paleta różnych nieakceptowanych uczuć, których z jakichś względów osoba nie jest w stanie przyjąć. Im mniej uświadamia sobie prawdziwe emocje, tym więcej lęku przeżywa. Gdy zaczynamy kontaktować się z szerszą ich gamą, lęk maleje, jednak często to właśnie tego dotarcia do źródła lęku osoba chorująca chciała całe użycie uniknąć w obawie, że mogłoby to zagrozić jego poczuciu tożsamości. I tak, niektóre reakcje alergiczne, gastryczne, kardiologiczne mogą być somatycznym wyrazem próby ochrony danej osoby przed napływem pragnień, które są odczuwane jako zagrażające dla życia. Pod naporem takich pragnień psychika wysyła, tak, jak w okresie wczesnego niemowlęctwa, prymitywny sygnał ostrzegawczy do ciała, który omija drogę symboliczną, właściwą dla języka. Może to prowadzić do dysfunkcji wyrażającej się, na przykład, poprzez nagłą potrzebę opróżnienia ciała z jego zawartości, czy do chęci powstrzymania oddechu (jak to się dzieje w przypadku astmy oskrzelowej) bez możliwości przeżycia emocji, która się pod tym kryje.


Niewyrażanie pewnych stanów emocjonalnych wiąże się z lękiem przed agresją i przemocą, jak w przypadku wykorzystywanych seksualnie dzieci, które z jednej strony nie potrafią same poradzić sobie z nadużyciem, a z drugiej boją się otworzyć przed kimkolwiek i opowiedzieć o tym; czy na przykładzie pracownika, któremu trudno wytrzymać maltretowanie ze strony przełożonego, a zarazem obawia się, że po zgłoszeniu skargi, zostanie zwolniony z pracy.


Inne przykłady niewyrażonych problemów dotyczą sytuacji, w której możliwość otwartego dialogu zamykana jest przez poczucie wstydu czy winy; przykładem może być chłopiec, który nienawidzi zajęć na boisku i nie znosi grania w meczach szkolnej drużyny piłkarskiej, ale milczy, bo wstydzi się tego przed ojcem. Kolejny przypadek, to historia kogoś, kto nie cierpi pracy w rodzinnym interesie, ale ją kontynuuje w milczeniu z obawy, by nie zranić pozostałych członków rodziny.


Ryzyko doświadczenia zaburzeń lękowych wzrasta, jeśli osoba doświadczyła traumatycznych wydarzeń w dzieciństwie, np. utraty rodziców, nadużyć seksualnych, przemocy ze strony rówieśników czy kryzysu okołorozwodowego w rodzinie. Często kryzys pojawia się w życiu dorosłym, kiedy jakaś aktualna sytuacja (w pracy, w związku) aktywizuje wcześniejsze przeżycia i doświadczenia. Najczęściej lęk narasta w obliczu nieprzewidywalności, w momencie, kiedy trzeba podjąć trudną decyzję przy dużej ambiwalencji, przełom w życiu.


Przez wiele lat wśród badaczy przedmiotu istniały spory na temat istnienia osobowości psychosomatycznej oraz na temat tego, czy określonemu rodzajowi zaburzeń somatycznych towarzyszą specyficzne cechy osobowości czy charakteru. Wśród badaczy rozpowszechnił się pogląd, że osoby cierpiące na choroby psychosomatyczne charakteryzuje szczególny sposób myślenia oraz przeżywania relacji z drugą osobą, definiowany jako pragmatyczny, bardzo konkretny, pozbawiony emocji. Aleksytymia charakteryzuje ludzi, którzy nie znajdują słów dla opisania własnych emocji. Są oni albo nieświadomi swoich uczuć albo nie potrafią odróżnić jednych emocji od innych. Ludzie ci nie są w stanie oddzielić, na przykład, depresji od lęku, pobudzenia od zmęczenia czy złości od głodu. Mają zaburzoną nie tylko werbalną ale też niewerbalną ekspresję emocji. Np. części osób „łatwiej” odczuwać ból brzucha czy serca niż doświadczyć trudnych emocji. Np. mają kłopot z wyrażaniem złości wobec bliskich. „Łatwiej im” w momentach konfliktowych dostawać ataku migreny.


Rezultaty wielu badań nad problematyką przywiązania wskazują, że poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa, które dziecko zyskuje w relacji z drugą osobą może wpływać na to, jak dziecko będzie w przyszłości regulować swoje stany emocjonalne. Dowiedziono m.in., że dzieci z rodzin, w których wiele uwagi poświęca się skargom somatycznym, częściej stosują (nieświadomie) mechanizm somatyzacji w życiu dorosłym.


Objawy psychosomatyczne – co mówi nam nasze ciało?


Przywykliśmy do rozdzielania sfer soma i psyche. Z katarem czy bólem brzucha idziemy do internisty, z emocjami do psychologa. Mamy również świadomość, że istnieją obszary, w których drogi symptomów fizycznych i psychicznych krzyżują się tworząc tak zwane objawy psychosomatyczne.


W teorii psychodynamicznej, somatyzacja jest rozumiana jako psychologiczny mechanizm obronny ego: nieświadome skanalizowanie wypartych uczuć w objawy somatyczne, jako forma symbolicznej komunikacji. Przykładowo objaw mdłości może symbolicznie wyrażać niechęć, wstręt czy przesyt, doświadczane wobec konkretnego problemu.


Osoby chorujące na nerwicę naprawdę odczuwają duszności, silny ból, mają wrażenie ściskania w gardle, czują suchość w ustach, mdleją, wymiotują, cierpią na bezsenność, zawroty głowy, drętwienia kończyn. Większość z tych osób jest całkowicie przekonana, że ich organizm nie funkcjonuje prawidłowo.

Najczęściej objawy psychosomatyczne są kojarzone z reakcją na silny stres. Kiedy ktoś skarży się na częsty ścisk w żołądku, nudności, uczucie „guli w gardle”, bóle głowy, często wywołuje to myśl, że jest to osoba żyjąca w ciągłym stresie i napięciu. Jednak stres to tylko kropla w morzu życia psychicznego, a reakcje psychosomatyczne będące reakcją na stany stresu i napięcia są kroplą w morzu możliwych sygnałów, które może przekazywać nam nasze ciało, które to mówią nie o chorobie fizycznej, lecz o dolegliwościach natury emocjonalnej.


Alexander, uważany za prekursora psychosomatyki, opracował listę siedmiu podstawowych chorób psychosomatycznych, do których zaliczył:

  • samoistne nadciśnienie tętnicze,

  • dychawicę oskrzelową,

  • wrzodziejące zapalenie jelit,

  • chorobę wrzodową,

  • nadczynność tarczycy,

  • atopowe zapalenie skóry

  • gościec pierwotny przewlekły


Powszechnie wymieniane rodzaje zaburzeń, które mogą mieć podłoże psychosomatyczne to między innymi:

  • zaburzenia układu pokarmowego (np. choroba wrzodowa, zespół jelita nadwrażliwego)

  • zaburzenia układu krążenia (np. nadciśnienie tętnicze, choroba wieńcowa), ,

  • zaburzenia układu oddechowego (np. astma oskrzelowa),

  • zaburzenia odżywiania (anoreksja, otyłość, bulimia, objadanie się)

  • zaburzenia snu (problemy ze snem)

  • oraz inne, np.: migreny, cukrzyca, alergie, atopowe zapalenie skóry (AZS)

Tak naprawdę większość chorób fizycznych może być powiązana z życiem psychicznym pacjenta. Ważne jest aby zostało rozpoznane którego rodzaju dolegliwości pojawiły się jako pierwsze.


SEN

Sen to naturalny sposób naszego organizmu na regenerowanie się. Zaburzenia snu są często łączone z zaburzeniami psychicznymi, na przykład depresją. Wszystko jednak zależy od historii danego pacjenta czasami sen (objawy nadmiernej senności, ciężkości) jest dla nich jedyną ucieczką – od bólu, od pustki. I odwrotnie – czasami problemy z zaśnięciem, zbyt częstym wybudzaniem się, mówią o tym jak trudno jest osobie w depresji doznać ulgi choćby na chwilę.


GŁÓD

Z czym kojarzy nam się głód? Z pustym żołądkiem, niedosytem, łaknieniem. Czy jednak pustka, niedosyt, pragnienie, brak czegoś nie są określeniami które możemy z łatwością odnieść do naszego życia emocjonalnego? u dzieci z domów dziecka, które szybko lgną do obcych ludzi, od razu się do nich przyklejają. Ich głód miłości jest ogromny. Osoby objadające się również czują pewnego rodzaju wewnętrzny brak. Czy to będzie głód miłości (związany z trudnościami w relacjach), czy też potrzeba uwagi, zaopiekowania się, podziwu czy czegoś innego – zawsze w objadaniu wyraża się niedosyt czegoś.


Objawy, różnego rodzaju reakcje naszego organizmu, mogą być oczywiście głosem jedynie samego ciała. Kiedy mamy katar, prawdopodobnie po prostu złapaliśmy infekcję (choć pytanie „dlaczego akurat teraz nasza odporność spadła?” pozostaje otwarte – chcieliśmy się zaszyć na trochę w domu? Baliśmy się wyzwań w pracy? Chcieliśmy by ktoś się nami zaopiekował?).


Specjaliści zajmujący się tą tematyką uważali na przykład, że w atopowym zapaleniu skóry szczególną rolę odgrywają tendencje sadomasochistyczne i ekshibicjonistyczne, które nie mogą być przez chorego wyrażane inaczej, jak tylko w formie symptomu skórnego. Natomiast w przypadku chorób związanych z układem krążenia, przeważa chroniczna, zahamowana, połączona z lękiem - nienawiść, która nie może znaleźć swobodnej ekspresji.

Odczucie ciężaru na barkach może oznaczać przeładowanie obowiązkami, czyli niezaspokojoną potrzebę odpoczynku bądź idąc dalej niezaspokojoną potrzebę pomocy, zrozumienia czy zauważenia przez kogoś bliskiego. A odczucie bólu w nogach może oznaczać noszenie na sobie zbyt dużego ciężaru odpowiedzialności.


Ciekawym przykładem może być też astma oskrzelowa. Zdaniem wielu specjalistów, główny konflikt dziecka chorego na astmę oskrzelową koncentruje się wokół nierozwiązanej zależności od matki. Fantazje chorych zarówno dzieci, jak dorosłych odzwierciedlają często potrzebę bycia ochranianym, bycia fizycznie „zaopiekowanym” przez matkę. Według Alexandra wszystko, co grozi separacją od ochraniającej matki lub jej substytutu może przyczynić się do ataku astmy, rozumianego jako symboliczny wyraz stłumionego płaczu czy krzyku za matką. Tezę tę mają potwierdzać dane mówiące o trudnościach dzieci chorujących na astmę oskrzelową z bezpośrednią ekspresją stanów psychicznych poprzez płacz.

Sperling na podstawie swoich badań stwierdziła, że matki opisywanych dzieci pozostają z nimi w związku, który określiła mianem "relacji psychosomatycznej". W takim związku dziecko jest odrzucane przez matkę kiedy jest zdrowe i przejawia dążenia do autonomii, jest natomiast emocjonalnie "wzmacniane", gdy jest chore i bezradne. Otrzymuje ono wówczas szczególną troskę i opiekę od matki. Zdarza się, że matka dziecka cierpiącego na tę chorobę jest nadmiernie lękliwa, boi się o dziecko, a występujące u niego ataki duszności ją przerażają. Staje się bardzo troskliwa i ochraniająca przez co ogranicza samodzielność dziecka, odmawia mu prawa do samostanowienia, dusi je (analogicznie jak astma). Jednocześnie nie w pełni je akceptuje, a ono dopiero podczas ataku choroby doświadcza prawdziwej troski (a nie zakazów i kar). To może wzmacniać u dziecka ataki, które są jedynymi chwilami, kiedy czuje się kochane.


Warto być uważnym na cielesne objawy, które mogą być głosem naszych emocji. Ciało może wiele nam powiedzieć o tym czego potrzebujemy, co czujemy. Warto zwracać uwagę na objawy, które wciąż powracają, występują regularnie, są wyjątkowo dla nas uciążliwe, lub które po prostu bez wysiłku łączymy z jakimiś swoimi przeżyciami, emocjami.


Leczenie objawów psychosomatycznych


Czy można leczyć objawy psychosomatyczne? Lekarze pozostają niekiedy wobec nich bezradni. Informacja, że objaw nie pochodzi od choroby fizycznej, lecz z psychiki brzmi niekiedy jak werdykt – „nie da się nic z tym zrobić, bo tak naprawdę nic panu/pani nie jest”. Jeśli zaś jakieś objawy są wyrazem naszych emocji, trudności i dolegliwości natury psychicznej, leczeniem jakie może je załagodzić jest psychoterapia. Psychoterapia, a w szczególności te jej odmiany które pozwalają na głębszą pracę z pacjentem (np. terapia analityczna), pozwala przedrzeć się przez warstwę objawów i odnaleźć ich pierwotne przyczyny. Leczeniu podlega nie objaw, lecz człowiek jako całość – razem ze swoimi dolegliwościami fizycznymi i emocjonalnymi. Jednym z efektów psychoterapii może być załagodzenie lub zlikwidowanie objawów psychosomatycznych. Jednakże główną korzyścią płynącą z podjęcia się psychoterapii jest poprawa jakości życia psychicznego danego człowieka.


Wiemy już, że pojawiające się emocje rzutują na to, jak będzie zachowywało się nasze ciało. A stąd już prosta droga do wniosku, że poprzez obserwację i uważność na nasze ciało, możemy dotrzeć do naszych emocji oraz potrzeb, które się za nimi kryją. Dlatego niezbyt użytecznym posunięciem ze strony człowieka jest szybkie pozbywanie się bólu, który jest sygnałem tego, że coś dzieje się w nas wewnątrz. Zwykle taka postawa wynika z obawy przed zmianami. Prościej jest przyjmować leki na nadciśnienie czy sen, niż zmienić styl życia, przewartościować wiele rzeczy i zacząć nad sobą pracować.

40 wyświetlenia

518-965-135

Warszawa Wola, ul. Sokołowska 11/8

(Metro Młynów)